Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Les Miserables.

Dzisiaj odbiegnę nieco od tematu. Jeżeli chcę, aby był to blog o moich pasjach, nie mogę nie wspominać tutaj o teatrze lub filmie i innych ich aspektach niż charakteryzacja.

Wczoraj byłam w Romie na spektaklu "Les Miserables" na podstawie "Nędzników" W. Hugo. Od tego czasu po prostu rozpływam się w zachwytach. Nie mi oceniać fabułę, która porwała mnie w zupełności, ale poczuwam się do wyrażenia swojej opinii o stronie plastycznej. A ta - kompletnie mnie powala. Dość moich zachwytów nad scenografią, która była wspaniała - szczegółowa, wprowadzająca w klimat mieszczaństwa francuskiego, szynku, czy też domu schadzek. Po prostu przepiękna. W zestawie z grą świateł, która uzupełniała te ciemne zaułki, kramiki... idealnie! po prostu zaparła mi dech w piersiach. To dla mnie esencja dobrej scenografii teatralnej. Nie tyle pozwala poczuć klimat sztuki, ile spoić się z nią w 100%.
Niestety nie mogę znaleźć zdjęć barykady, która swoją budową zdobyła pierwsze miejsce w moim sercu. Musicie mi uwierzyć na słowo, lub czym prędzej pośpieszyć i zobaczyć to samemu...

Natomiast kostiumy to już czysty majstersztyk. Ja - kompletna wariatka charakteryzatorska nie mogłam przestać podziwiać po pierwsze wspaniałego postarzania i modelunku charakterów, na drugim przepięknych peruk, a na trzecim tych "łachmanów", które swoją plastycznością cieszyły niejedno oko przez te trzy godziny.

Po prostu już kończę i zamieszczam parę zdjęć na poparcie moich słów. Dość wazeliny powiadam ;)!






Zapraszam również serdecznie do sprawdzenia prac zdolnych absolwentek WSA i ASPTTF. Polecam!